nasz DOM
www.netparafia.net

Życie DOMowe - Na poludnie Polski

Abuna Zygmunt - 24 Sierpień 2017, 22:20
Temat postu: Na poludnie Polski
Jutro raniutko Msza sw. a potem biegiem na Lódź Fabryczna i stamtad do Katowic. Zobacze sie ze znajomymi z Banias w Syrii. Mama tej rodziny jest Polka. Nazywalismy ja "szalona"... Nie powiem imienia, bo moze by sobie tego nie zyczyla.
Dzisiaj mialem wpadke z linkiem ktory mi ktos przyslal. Chcialem go otworzyc i w efekcie rozeslalem go po caly swiecie. Zorientowalem sie, jak zaczeto do mnie pisac, ze nie potrafia go otworzyc. Staralem sie odpisac wszystkim na Messenger , ze to virus, niech nie otwieraja. Ja tez darowalem sobie starania aby go otworzyc.
Dodam jeszcze, ze po Katowicach bedzie Krakow, Szczyglice, gdzie odbywac sie bedzie jakies zwalne zgromadzenie, czy sesja, czy cos jeszcze. W kazdym razie bede z nimi przynajmniej z posluga eucharystyczna.
Dom ten odwiedzi rowniez Myrna z Saydnaya z synem i jeszcze jedna osoba. Ciekawe jakie rezultaty beda tego spotkania...
W poniedzialek mam nadzieje spotkac sie w Krakowie z Dorota Halasa i Ania "z Damaszku".... Potem wyskok do Lublina na chwile, w przyszlym tygodniu i znow Francja, jak to sie mowi "in sza Allah".

barmal - 25 Sierpień 2017, 09:08

Podziwiam Ojcze-podziwiam i czekam na wideo relacje :) Z Bogiem!
Abuna Zygmunt - 26 Sierpień 2017, 11:44

Podobno pioruny walily noca. Do 24 kontrolowalem sytuacje, potem ani piorunow ani deszczu nie slyszalem. Slyszalem natomiast dwie konferencje rano. Ta pierwsza byla taka "dobrosasiedzka", polegala na indywidualnych wynurzeniach w bardzo konstruktywnej, ewangelicznej atmosferze. Kuluary byly bulwersujace i na ogol odnosily sie do biezacego zycia, ktore niesie ze soba wiele problemow i wiele cierpienia. Druga konferencja odsluchana w polowie, bo teraz , na drugiej polowie jestem u siebie w pokoju i pisze i czytac bede co wydaje mi sie pilniejsze od dosluchania konferencji do konca. Dzieci bawia sie za sciana, ale robia to bardzo pogodnie. Jedna z mam je doglada i najpierw nawet myslalem, ze to jeszcze jeden dziecko, jak spsrod ich glow widzialem jej glowe. O wlasnie slysze placz dziecka. Juz cicho. Mama pewnie zadzialala. Przerywam komentarz z dzieciecego pokoju i pozdrawiam. Filmik.... To jest pomysl !
Abuna Zygmunt - 26 Sierpień 2017, 12:02

Wlasnie uruchomilem moje zdolnosci ,... jak to nazwac... elektroniczne. Wyslalem filmik na facebooka, ale czy dotrze ??? Slysze glosy modlitwy. Konferencja spotkala sie w kaplicy aby odmowic "Aniola". Nie moze zabraknac ksiedza. Juz po modlitwie. Koncze zatem wiadomosc, pozdrawiam i z napieciem oczekuje pracy mojego telefonu (Iphonu) ktoremu zlecilem zadanie przeslania filmiku.
mwisniewski - 27 Sierpień 2017, 14:47

Rzeczywiście, plany Ojca na najbliższe dni są "szalone"
i z pewnością wymagają wielu sił, których serdecznie życzę.
Jednak cieszę się, że jest wśród nich Lublin
i już czekamy z Anią na to eucharystyczne spotkanie na Czechowie.

Z Bogiem

Michał

Abuna Zygmunt - 28 Sierpień 2017, 07:44

Wczoraj dojechaly do Szczyglic Marzenna z Warszawy i Myrna z corka Miriam. Myrna jest moja "parafianka" z Damaszku. Miriam jest rewelacyjna. Po czterech miesiacach w Polsce rozmawia po polsku, bawi sie z malymi dziecmi, a raczej je zabawia (sama ma jedenascie lat, a raczej bedzie miala za trzy dni). Spiewa czasem w duecie z mama w kosciele.
Tez czekam na "blyskawiczny" Lublin, bo chyba tylko jednodniowy. Nie chce w zadnym wypadku, aby "blyskawiczny" oznaczalo nerwowy, pospieszny, trzymajac sie za zegarek. Oprocz Mszy sw musi byc jeszcze jakas spokojna herbata, prawda ?

Abuna Zygmunt - 29 Sierpień 2017, 07:17

Sa filmiki ale na facebooku. Nie umiem i pewnie nie mozna je do Domu przeflancowac. Wczoraj bylo chodzenie a potem juz łażenie po Krakowie ktore mozna nazwac morderczym, bo takie skargi padaly, glownie ze strony syryjskiej, ktora przysiadala na kazdym napotkanym murku i lawce, pytajac czy daleko jeszcze. Powrot do SZczyglic tramwaje i autobusem byl heroiczna obrona przed tym aby nie zasnac podczas konwersacji. Wszscy byli dzielni, wlacznie z piszacym te slowa, obiad byl przedni w zaprzyjaznionej restauracji, a potem czekala nas jeszcze seria nabozenstw w szczyglickim domu, razem z przyjaciolmi tej wspolnoty. Zaraz Msza sw , sniadanie i wracam do Lodzi, byc moze przez Czestochowe, tj. przez Jasna Gore. W Lodzi jak wiadomo nie zabawie na dlugo....
Roman - 31 Sierpień 2017, 07:37

Od dzisiaj mam w domu internet, B. wolny , ale jest. Pozdrawiam wszystkich.
barmal - 31 Sierpień 2017, 23:07

I pięknie!

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group