Strona Główna nasz DOM
www.netparafia.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Od dzisiaj
Autor Wiadomość
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 2 Listopad 2022, 07:31   

.
2 listopada
"Dzień Zaduszny - ZADUSZKI" jest dniem modlitw za wszystkich zmarłych - zwłaszcza za dusze odbywające w czyśćcu pokutę. Tego dnia Kościół modli się w intencji ich zbawienia.

Siła modlitwy

Nasza modlitwa za zmarłych niesie nadzieję i pomaga duszom przebywającym w czyśćcu. Dusze czyśccowe oczyszczają się poprzez cierpienie. Same dla siebie już nic zrobić nie mogą, jednak nasza modlitwa może im pomóc. Potwierdzenie tego znajdujemy w Dzienniczku św. s. Faustyny : „Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą” (Dz. 20).

Podobne przekonanie wyrażał św. o. Pio: „Musimy modlić się za dusze w czyśćcu. To niewiarygodne, co one mogą uczynić dla naszego duchowego dobra, z wdzięczności dla tych na ziemi, którzy pamiętają o modlitwie za nie”. Święty z Pietrelciny nawoływał: „Módlcie się, módlcie się, módlcie się. Musimy opróżnić czyściec. Wszystkie dusze muszą być uwolnione”.

Modlitwa
Panie, Boże Wszechmogący, racz wybawić dusze z czyśćca, a szczególnie tę, która jest najbardziej ze wszystkich opuszczona. Przyjmij ją do Twojej chwały, gdzie będzie mogła wielbić Cię i chwalić na wieki. Amen.
 
 
barmal


Miejscowosc: Nowy Scz
Wysłany: 2 Listopad 2022, 22:36   

Amen.
_________________
BML
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 3 Listopad 2022, 08:57   

.
3 listopada
Wspomnienie: św. Marcin de Porrès – ur. 9.XII 1579 Lima, Peru - zm. 3.XI 1639 Lima Peru - domikański zakonnik, którego można nazwać ojcem Pio XVII wieku.  

Nieślubne dziecko szlachcica i wyzwolonej Afrykanki z Panamy - pragnie służyć Bogu i ludziom. W zakonie dominikańskim wznosi się na wyżyny mistyczne, służąc przy tym najuboższym i... zwierzętom. 

Był szanowany i podziwiany przez ludzi wszystkich klas i zawodów. Członkowie jego wspólnoty nazywali Marcina „ojcem dobroczynności”. W ciągu życia doświadczał ekstaz i różnych nadprzyrodzonych darów, np. uzdrawiania.

Założył sierociniec w Limie. Pielęgnował chorych, opiekował się ludźmi dotkniętymi zarazą i biednymi, bez względu na ich kolor skóry. Jednak szczególnie przejmował się losem czarnych niewolników.

Jego żywot w klasztorze potwierdza prawidłowość, że do świętości nie potrzeba ani męczeństwa, ani wielkich, spektakularnych czynów, wystarczy wypełniać swoje powołanie w miejscu i w czasie, w jakim przyszło żyć. Do obowiązków brata Marcina należało utrzymanie czystości w klasztorze, załatwianie drobnych posług poza jego murami i opieka nad chorymi w infirmerii.

Do brata Marcina garnęli się wszyscy oczekujący pomocy w cierpieniach. Leczył ich dobrym słowem, pogodą ducha, przez dotyk i modlitwę.

Św. Marcin de Porres, pierwszy mulat wyniesiony na ołtarze, kanonizowany dopiero w 1962 roku przez Jana XXIII.

Patron: zgody na tle rasowym, sprawiedliwości społecznej, ludzi o rasie mieszanej.
Ostatnio zmieniony przez Teresa Gorzelany 4 Listopad 2022, 08:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 4 Listopad 2022, 07:49   

.
4 listopada
Wspomnienie obowiązkowe: św. Karol Boremeusz, biskup
ur. 2.10.1538 - zm. 4.11.1584
beatyfikowany 1602 roku
kanonizowany 1610 roku

W roku 1538 w Aronie, miasteczku położonym nad jeziorem Lugano we Włoszech, urodził się hrabiemu Boromeuszowi drugi syn, imieniem Karol. Karol odznaczał się już jako chłopiec statecznością, pobożnością i sumiennością w służbie Bożej.

Po ukończeniu nauk początkowych w Mediolanie rodzice wysłali go na uniwersytet w Pawii, aby się wykształcił na prawnika, ale Karol porzucił prawo i przeszedł na teologię. Opierając się pokusom, na jakie go wystawiało wysokie urodzenie, bogactwa i młody wiek, i idąc jedynie za radą Ewangelii, czynił tak świetne postępy w naukach, że mając dopiero 21 lat, w roku 1559 wrócił do domu rodzicielskiego ze stopniem doktora obojga praw.
W tym samym roku zasiadł brat jego matki na tronie papieskim. Był to papież Pius IV.
Papież powołał niezadługo utalentowanego siostrzeńca, liczącego dopiero 23 lata do Rzymu, mianował go prezesem rady stanu, arcybiskupem mediolańskim i kardynałem.

Jemu przypisać należy zasługę, że katolicy mają rzymsko-katolicki katechizm, dzieło łączące głęboką naukę, zwięzłość i krótkość z pięknym przedstawieniem rzeczy. Drugą i to może najważniejszą jego zasługą jest to, że on był pierwszym z biskupów, który wszystkie uchwały i rozporządzenia soboru trydenckiego w swej diecezji zaprowadził i praktycznie zastosował, i tym sposobem dał dobry przykład innym biskupom.
Założył w Mediolanie pierwsze na świecie seminarium duchowe.

Kaplan w czasach zarazy

Epidemię trawiącą Mediolan w 1577 r. nazwano „epidemią św. Karola” nie dlatego, że przyszły święty w jakiś sposób przyczynił się do jej rozprzestrzenia, ale wręcz przeciwnie – jego cnoty najmocniej uzewnętrzniły się podczas pomocy cierpiącym i umierającym. Kiedy wszyscy inni uciekli, to właśnie on wraz z posługującymi z jego nadania kapłanami, otaczali chorych miłością, profesjonalną – jak na ówczesne czasy – opieką medyczną, dawali nadzieję i pocieszenie. Dla mediolańskiego metropolity było oczywiste – to właśnie chorzy i umierający najbardziej potrzebowali Sakramentów, a Kościół był od tego by im je zapewnić.

Umarł w Mediolanie 3 listopada 1584 roku roku, gdy opiekował się ofiarami wielkiej zarazy.

Nauka moralna

Kilka myśli z pisma świętego Karola Boromeusza:

"Prawdziwą miłość Boga ma ten, kto:
1) z chęcią o Nim myśli;
2) kto chętnie w Jego domu przebywa;
3) kto często o Nim lub z Nim rozmawia;
4) kto z chęcią słucha mówiących o Bogu;
5) kto chętnie daje to, co posiada, na chwałę Boga;
6) kto chętnie w Jego imię znosi przykrości;
7) kto chętnie słucha Jego przykazań;
8) kto lubi, co się Bogu podoba, a nienawidzi, co Mu się nie podoba;
9) kto ma wstręt do świata;
10) kto miłuje Jego namiestników i oddaje im cześć należną".

Św. Karol posiadał bardzo szczególne cechy charakteru, którymi kierował się w życiu: siłą ducha i woli, jasny pogląd na rzeczywistość i niezłomną wolę. Posiadał jeszcze jedną ważną cechę – pokorę – wypracował ją z wielkim trudem pracy wewnętrznej. Podczas całego swojego życia i pracy pasterskiej św. Karol usiłował zjednoczyć sobie dwie cechy – moc i łagodność.
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 10 Listopad 2022, 12:37   

.
10 listopada
Wspomnienie: św. Leon Wielki, papież

Był pierwszym papieżem, któremu nadano przydomek „Wielki". Wyróżniał się erudycją. Miał wielkie zdolności dyplomatyczne, wielokrotnie wykorzystywane przez papieży i władców. 

Walczył o czystość wiary, zmagając się z wieloma herezjami. Miał wielkie poważanie w Kościołach Zachodu i Wschodu.

Urodził się prawdopodobnie około roku 390 w Toskanii. Około roku 430 papież Celestyn I mianował go archidiakonem.

Leon I dbał o liturgię kościelną. Za jego czasów powstały pierwsze oficjalne zbiory modlitw. Dbał też o to, by liturgia była powiązana z życiem codziennym.
Pontyfikat Leona to czas niepewności i przełomu. zachodu.

Papież Leon był znakomitym kaznodzieją. Zachowało się niemal 100 pięknych kazań, pisanych po łacinie, wspaniałym i jasnym językiem. Zachowało się też około 50 listów papieskich. Widać w tych pismach wielkość papieża, głębię jego refleksji teologicznej, jego żarliwość duszpasterza. Leon autentycznie troszczył się o wiernych, o lud Rzymu. Zabiegał o jedność różnych
Kościołów i ich potrzeby. Był zwolennikiem i niezmordowanym promotorem prymatu Biskupa Rzymu. Stał się obrońcą kultury zachodniej.

Zmarł w Rzymie, 10 listopada 461 roku. Benedykt XIV w roku 1754 ogłosił go doktorem Kościoła. Jest patronem muzykówi śpiewaków.
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 11 Listopad 2022, 07:45   

.
11 listopada
Wspomnienie: święty Marcin z Tours, biskup

Św, Marcin urodził się ok. 316 r. w Panonii, na terenie dzisiejszych Węgier, w rodzinie pogańskiej.⁹
Przez wieki powstało tak wiele życiorysów Marcina i legend, że dziś trudno ustalić fakty...
Wydarzenie, które wszyscy czciciele wspominają, miało miejsce w okresie służby wojskowej. Żebrakowi proszącemu o jałmużnę u bram miasta Amiens Marcin oddał połowę swej opończy (peleryny). Następnej nocy ukazał mu się Chrystus odziany w ten płaszcz i mówiący do aniołów: "To Marcin okrył mnie swoim płaszczem".
Pod wpływem tego wydarzenia Marcin przyjął chrzest i opuścił wojsko, uważając, że wojowanie kłóci się z zasadami wiary.

W 361 r. założył pierwszy klasztor w Galii - w Liguge. Dziesięć lat później, mimo jego sprzeciwu, lud wybrał go biskupem Tours.

Jako pasterz diecezji prowadził surowe życie mnisze, budząc sprzeciw okolicznych biskupów.
Był znanym apostołem wsi.
Zanotowano wiele cudów wymodlonych przez biskupa Marcina, a także wielką liczbę nawróconych przez niego pogan.
Marcin zmarł 8 listopada 397 r. w Candes podczas podróży duszpasterskiej.
Jako pierwszy wyznawca - nie-męczennik - zaczął odbierać cześć świętego w Kościele Zachodnim.

Święto ku czci Marcina ustanowiono w połowie VII wieku na dzień 11 listopada (data jego pochówku).

W Polsce święta ku czci Marcina wiązały się przede wszystkim z zabijaniem i pieczeniem gęsi. 11listopada organizowano wielkie uczty, podczas której zjadano duże ilości gęsiny i pieczywa, a całość popijało się gorzałką, piwem i grzanym winem. Jak nakazywała tradycja świętomarcińska, w dniu poświęconym patronowi gęsi ludzie powinni byli się dzielić jadłem i napitkiem z najbiedniejszymi.Taką postawę doskonale oddaje legenda o rogalach świętomarcińskich, kształtem przypominających, zgubioną przez jego konia podkowę.
( św. Marcin pewnego dnia odwiedzając wiernych na swoim białym koniu zgubił podkowę, którą podniósł miejscowy cukiernik i wzorując się jej kształtem uformował ciasto z migdałami. Gdy rogale były upieczone – pamiętając o intencjach świętego – rozdał je potrzebującym).

Dawniej w Polsce dzień świętego Marcina oznaczał także koniec wszelkich robót w polu i od tej pory nie można już było zajmować się rolą.
W dniu świętego Marcina ludność wiejska po raz ostatni przed zimą wypuszczała swoje bydło na pastwiska.
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 12 Listopad 2022, 08:10   

.
12 listopada
Wspomnienie: św. Józafat Kuncewicz (1580 - 1623), unicki arcybiskup połocki, bazylianin, święty Kościoła katolickiego, męczennik.

Póżniejszy arcybiskup przyszedł na świat we Włodzimierzu Wołyńskim w 1580 r. w rodzinie mieszczańskiej. Na chrzcie nadano mu imię Jan. W młodości wysłano go Wilna, m gdzie miał nauczyć się fachu kupieckiego.
W 1596 r. na synodzie w Brześciu Litewskim cześć biskupów prawosławnych z terenu Rzeczypospolitej zawarła z Kościołem katolickim unię, która podporządkowywała ich zwierzchności papieża. Kuncewicz całym sercem opowiedział się za tym układem i postanowił wstąpić do zakonu bazylianów (1604), gdzie przyjął imię Jozafata. W 1609 r. przyjął święcenia kapłańskie. Kilka lat później, już powszechnie znany ze swojej działalności duszpasterskiej, został mianowany unickim arcybiskupem połockim i od tej pory rozpoczął szeroko zakrojoną akcję misyjną. Wywołało to zaniepokojenie i wrogość prawosławnych, którzy w 1621 r. wywołali w Połocku poważne zamieszki.

Dwa lata później 12 listopada sytuacja się powtórzyła. Metropolita postanowił porozmawiać z buntownikami, żądającymi zerwania unii brzeskiej. Św. Józafat kategorycznie odmówił, czym wzbudził gniew prawosławnych. Arcybiskup został zamordowany.

Jego kult wśród unitów zaczął się prawie natychmiast po męczeńskiej śmierci. Dwadzieścia lat później odbyła się beatyfikacja. Na kanonizację trzeba było czekać do roku 1867 r.

Szczątki świętego od 1706 r. znajdowały się w kaplicy zamkowej książąt Radziwiłłów w Białej Radziwiłłowskiej (obecnie Białej Podlaskiej). Po kanonizacji z rozkazu władz rosyjskich ukryto je w podziemiu kościoła bazylianów. W czasie I wojny światowej przewieziono je do Wiednia, ale ostatecznie w 1949 r. umieszczono w Bazylice św. Piotra na Watykanie, gdzie znajdują się do dziś.

Żywot wiódł ostry i pełny umartwień. Czas wolny od modlitwy, ćwiczeń pokutnych i zajęć obracał na naukę, posługi w klasztorze i uczynki miłosierdzia, o ile bowiem był surowy dla siebie, o tyle pełny dobroci dla innych. Dzień, w którym nie wsparł żadnego biedaka, uważał za stracony; prócz tego pocieszał nieszczęśliwych, odwiedzał chorych po szpitalach i opatrywał ich rany.
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 13 Listopad 2022, 10:01   

.
13 listopada
Wspomnienie obowiązkowe: Świętych Benedykta, Jana, Mateusza, Izaaka i Krystyna - "pierwszych męczenników Polski".

Benedykt i Jan byli benedyktynami, którzy na zaproszenie Bolesława Chrobrego przybyli do Polski z Włoch i osiedlili się w Międzyrzeczu, niedaleko ujścia Obry do Warty.
Tutaj przygotowywali się do pracy misyjnej. Wkrótce dołączyli do nich Polacy – nowicjusze Mateusz i Izaak oraz kucharz Krystyn.

W 1001 r. zaprzyjaźniony z księciem Bolesławem Chrobrym cesarz niemiecki Otton III zaproponował założenie na naszych ziemiach klasztoru, który głosiłby Słowianom Słowo Boże. Cesarz postanowił wykorzystać do zamierzonego dzieła swego krewniaka - biskupa Brunona z Kwerfurtu, wiernego towarzysza św. Wojciecha, znającego ziemie Słowian. Brunon wybrał do pomocy w przeprowadzeniu misji jednego z pięciu - brata Benedykta.

W nocy z 10 na 11 listopada 1003 roku zakonnicy zostali napadnięci przez zbójców. Bruno z Kwerfurtu opisał ich dzieje w piśmie pt. Życie Pięciu Braci. Są to pierwsi męczennicy polscy wyniesieni na ołtarze.

Benedykt

Urodził się w Benewencie we Włoszech między 970–975 w zamożnej, religijnej rodzinie, w kręgu oddziaływania kultury bizantyjskiej i niemieckiej. Kiedy był kilkunastoletnim chłopcem, rodzice zakupili mu święcenia kapłańskie u biskupa Benewentu, przeznaczając go do stanu duchownego. Przebywał przez pewien czas w Neapolu, osiadając później w benedyktyńskim opactwie św. Salwatora na terenie nadmorskim. Parę lat później, za zgodą opata, wybrał życie pustelnika, przebywając przez trzy lata na stoku góry Soratte na północ od Rzymu, a następnie po nakazie opata powrócił do celi w pobliżu klasztoru.
Poznając pustelnika Jana z klasztoru na stoku Monte Cassino, przeniósł się do jego celi. W tym opactwie poznał przybyłego św. Romualda, którym się opiekował podczas jego poważnej choroby. Podróżował z nim do Rzymu i brał udział w spotkaniu z cesarzem Ottonem III. Później osiadł ze św. Romualdem w pustelni Pereum, gdzie poznał św. Brunona z Kwerfurtu, mieszkając z nim nawet w jednej celi, praktykując życie pokutnicze. Stąd wyjechał na misję do Polski. Uznawany jest za przełożonego eremitów w polskim klasztorze, na co wskazuje nazwanie go dowódcą „Boskiej Kohorty”.

Jan

Pochodził z Włoch, gdzie się urodził około 940 w zamożnej rodzinie. Do klasztoru Cuxa koło Perpignan wstąpił razem ze swoim przyjacielem, weneckim dożą Piotrem Orseolo, późniejszym świętym. Być może w Pereum poznał św. Romualda, później przebywał jako pustelnik w klasztorze Monte Cassino, dzieląc celę z Benedyktem. Z dzieła św. Brunona z Kwerfurtu pt. Żywot Pięciu Braci wiadomo, że był łagodnego usposobienia, o wielkiej cierpliwości i wytrwałości, wyróżniając się kulturą i ogładą. Przebyta ospa pozostawiła blizny na jego twarzy i uszkodziła mu oko.

Izaak

Polak, prawdopodobnie starszy brat Mateusza urodził się około 975 w rodzinie chrześcijańskiej, być może w środowisku dworskim. Dwie jego siostry zostały mniszkami w Gnieźnie.

Mateusz

Był Polakiem, rodzonym bratem Izaaka. Poza tym nic o nim więcej bliższego nie wiadomo. Św. Bruno określa Izaaka i Mateusza jako „z kraju i mowy słowiańskiej”.

Krystyn

Zwany również Kryspinem. Urodził się około 980, lub nawet później, pochodząc prawdopodobnie ze wsi opodal której wybudowano pustelnię. W klasztorze był sługą i kucharzem, jako młody brat-laik.

KULT
Kult Pięciu Braci Męczenników rozpowszechnił się w Polsce, Czechach, na Morawach i we Włoszech.

W Polsce szczególnym miejscem jest Międzyrzecz, najprawdopodobniej miejsce ich męczeństwa. Kazimierz Odnowiciel przeniósł siedzibę klasztoru z okolic Międzyrzecza do Kazimierza pod Koninem (Kazimierz Biskupi), gdzie następnie ufundowano kościół pw. św. Jana Chrzciciela i Pięciu Braci Męczenników, a także klasztor, w którym w 1514 osadzono bernardynów. Kult Pięciu Braci Męczenników rozwijali sprowadzeni w 1603 roku do Bielan pod Krakowem kameduli. Później osiedli oni również w założonym w 1640 przez Zygmunta Kadzidłowskiego klasztorze w Bieniszewie pod Kazimierzem Biskupim, gdzie kontynuowali ich kult.
.
  
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 14 Listopad 2022, 07:00   

.
14 listopada
Wspomnienie: Św. Mikołaj Tavelić, męczennik


Mikołaj Tavelić, właśc. Nikola Tavelić (ur. ok. 1340 w Szybeniku, zm. 14 listopada 1391 w Jerozolimie) – chorwacki franciszkanin, męczennik, misjonarz, święty Kościoła katolickiego.

Zgodnie z Martyrologium rzymskim urodził się w Szybeniku w środkowej Dalmacji w Chorwacji; niektóre źródła podają miejscowość Stankovci. W 1365 wstąpił do zakonu franciszkanów, a następnie, na skutek prośby Grzegorza XI udał się do Bośni jako duszpasterz. Tam przez 12 lat skutecznie szerzył naukę o Chrystusie.
 
Niełatwa praca (nawrócono ok. 50 000 heretyków!) naznaczyła niejako Mikołaja piętnem powołania apostolskiego i misjonarskiego. I w 1384 r., podążając drogą wyznaczoną przez Pana, zgłosił się, wraz z Deodatem, na najtrudniejsze zadanie: misje do Ziemi Świętej, gdzie opiekował się miejscami kultu oraz przybywającymi pielgrzymami. 11 listopada 1391 udał się wraz z pozostałymi misjonarzami do muzułmańskiego meczetu w Jerozolimie, aby głosić słowo Boże. Brutalnie pobici zostali zaprowadzeni przed sąd (kadi), który skazał zakonników na śmierć. Wyrok został wykonany 14 listopada niedaleko Bramy Dawida.

Beatyfikacji Mikołaja Tavelića dokonał w 1889 r. papież Leon XIII. Wszystkich czterech męczenników kanonizował papież Paweł VI 21 czerwca 1970 r. w Rzymie. Są jedynymi kanonizowanymi franciszkańskimi misjonarzami pracującymi na terenie Ziemi Świętej. Mikołaj Tavelić jest pierwszym świętym pochodzącym z Chorwacji.

P.S
Kiedy powstała Kustodia Ziemi Świętej?

Prowincja, którą obecnie nazywamy Kustodią Ziemi Świętej, powstała w 1342 roku na mocy wydanych przez papieża Klemensa IV bulli Gratias agimus i Nuper carissimae. Stolica Apostolska powierzyła wówczas franciszkanom opiekę nad miejscami świętymi. Nazwa Kustodii wywodzi się od łacińskiego słowa custodia oznaczającego „straż”, „pieczę”. Zadaniem franciszkanów była nie tylko opieka, ale przede wszystkim odzyskiwanie miejsc świętych, wykupywanie ich z rąk muzułmańskich, a także – jeśli było to możliwe – budowanie nowych świątyń.

Franciszkanie prowadzili swoją działalność w bardzo trudnych warunkach. Kościół łaciński był na tym terenie zawsze prześladowany. Znacznie łatwiej swoją działalność mogły prowadzić Kościoły ormiański i grecki.

Sytuacja była trudna także z powodu wielu napięć między Kościołem łacińskim a Kościołami wschodnimi. Spory dotyczyły własności i dostępu do miejsc świętych. W 1852 roku turecki sułtan zdecydował więc o podziale najważniejszych sanktuariów. Zostało wtedy ustanowione niepodlegające zmianom prawo (Status quo), które drobiazgowo reguluje i ustala miejsce i czas liturgii poszczególnych Kościołów w trzech Bazylikach – Narodzenia Pańskiego, Grobu Bożego i Grobu Matki Bożej. Niestety, prawo to pozbawiło wielu przywilejów Kustodię. Z drugiej strony, dzięki niemu zapanował pokój między wyznaniami obecnymi w Ziemi Świętej i możliwa stała się też lepsza współpraca pomiędzy poszczególnymi Kościołami.
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 16 Listopad 2022, 13:52   

.
15 listopada
Wspomnienie: św. Leopold III

Leopold III Święty, z dynastii Babenbergów, ur. ok. 1075, zm. 15 XI 1136, w Klosterneuburg, margrabia austr. W 1485 kanonizowany; fundator klasztorów; teść ks. Polski Władysława II Wygnańca; od 1665 patron Austrii, gł. Wiednia.
Można o nim powiedzieć, że zamiast wojować i wznosić bitewny pył, wolał zawierać sojusze, pertraktować. Dzięki tej umiejętności jego ziemie się bogaciły, ród zyskał na znaczeniu.
Poparcie Henryka V w jego sporze z ojcem cesarzem Henrykiem IV co ten mu wynagrodził ręką siostry Agnes von Waiblingen. Była rok starsza od Leopolda, a gdy w 1106 roku została jego żoną, była już wdową z dziećmi - jednym z nich był Fryderyk II Jednooki władający Szwabią, tata samego cesarza Barbarossy a drugi to Konrad III pan Frankonii. Dzieci z Leopoldem III: Leopold IV Szczodry, Henryk Jasomirgott, Berta,
Agnieszka Babenberg, Ernest,
Otto, Konrad,
Elżbieta, Judyta, Gertruda Babenberg.

LEGENDA
W maju roku 1106 stał margrabia austriacki Leopold ze swą piękną małżonką Agnieszką, córką cesarza Henryka VI, w oknie nowego zamku na górze Leopolda pod Wiedniem i radził się jej, gdzie by należało wystawić klasztor, w którym by pobożni zakonnicy w swoim i narodu imieniu we dnie i w nocy psalmami wielbili i sławili Boga. Nagle zerwał się wiatr, zerwał zasłonę z głowy Agnieszki i uniósł ją tak daleko, że nadaremnie starano się ją odnaleźć. Gdy po dwudziestu trzech dniach Leopold polował w lesie nad Dunajem, psy nagle zaszczekały i stanęły przed krzakiem dzikiego bzu. Margrabia spiął konia i zbliżywszy się do zarośla, znalazł zasłonę na gałęzi. Widząc w tym znak woli wyższej, iż klasztor ma stanąć na owym miejscu, położył w tym samym roku kamień węgielny pod słynący po dziś dzień konwent Kloster-Neuburg.
Legenda powstała prawdopodobnie w XIV wieku, gdy do klasztoru przychodziły już pielgrzymki, by odwiedzić grób fundatora.
Jego budowę rozpoczęto w 1114 roku a ukończona 22 lat później.

Był ojcem ubogich, pocieszycielem wdów i sierot, opiekunem chorych, których sam odwiedzał. Nawet zbrodniarzom, których karał z bezstronną sprawiedliwością, łagodził surowość kary o tyle, że starał się o ich szczerą poprawę. Przez lat dwadzieścia panował pokój w jego kraju, poddani jego błogosławili rządy Leopolda i wszystko zapowiadało jak najszczęśliwszą przyszłość, gdy wtem chciwi łupu i zdobyczy Węgrzy najechali Austrię. Zmuszony do pochwycenia oręża, okazał się bohaterem i dowiódł, że umie nie tylko modlić się, ale i bić dzielnie i zwyciężać, gdyż dwa razy zadał Węgrom dotkliwą klęskę.

Nauka moralna

Św. Leopold oddawał szczególną cześć duchownym tak świeckim jak i zakonnym i ściśle tego przestrzegał, ażeby jego podani w niczym im nie ubliżali i wszędzie należny szacunek okazywali.

Według św. Leopolda duchowny zasługuje na szacunek z dwóch powodów:

1) Kapłan katolicki zastępuje niejako osobę samego ChrystusaPana, wszechpotężnego władcy Nieba i ziemi, jest namiestnikiem Boga. Wszakże sam Pan Jezus mówi: "Wybrałem was. Posyłam was, jak Mnie posłał Ojciec Mój. Kto was słucha, słucha Mnie; kto wami gardzi, gardzi Mną". 

 Sam Pan Jezus okazywał najwyższą cześć kapłanom żydowskim, nawet Annaszowi i Kajfaszowi.

2) Winniśmy kapłanowi katolickiemu okazywać po Bogu najwyższą cześć już dla tego samego, że w imieniu Boga piastuje najwyższy na ziemi urząd. Na kapłanów zlał Pan Jezus zaszczytny obowiązek tymi słowy: 
"Opowiadajcie Ewangelię każdemu stworzeniu, nauczajcie wszelkie narody. Kto uwierzy i ochrzci się, zbawiony będzie, kto nie uwierzy, potępiony zostanie". 
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 16 Listopad 2022, 13:53   

.
16 listopada
Wspomnienie:
Św. Małgorzata Szkocka (ur. 1046 - zm. 1093).

Święta Małgorzata Szkocka była wnuczką króla Anglii Edmunda Żelaznobokiego. Synowie zmarłego (lub zamordowanego) władcy zostali wygnani z rodzinnej Anglii do Szwecji, skąd (prawdopodobnie przez dwór Bolesława Chrobrego) dostali się na Węgry, gdzie książę Edward Etheling, ojciec Małgorzaty, poznał i poślubił jej przyszłą matkę Agatę.

Małgorzata urodziła się około 1046 roku w Resce (Węgry). Dwanaście lat później para książęca powróciła do Anglii, ale w roku 1066, po bitwie pod Hastings, cała rodzina musiała znowu uciekać. Uzyskali azyl w Szkocji, a córka Małgorzata znalazła tam nawet więcej niż schronienie. W 1070 roku wyszła za mąż za szkockiego króla Malcolma III.

Jej wpływ na męża, na królewski dwór i całą nową ojczyznę był zbawienny. Urodziła ośmioro dzieci, była wzorową królową, matką, żoną. Król i dwór zmienili się dzięki jej pobożności i łagodności, a szkocki Kościół przeżył wielką odnowę. To właśnie dzięki Małgorzacie pod panowaniem Malcolma w Szkocji nastąpił rozkwit oświaty i sztuki.

Królowa uczyniła też wiele dla rozwoju duszpasterstwa. To ona była fundatorką słynnego opactwa w Dumfermline, które później stało się na stulecia miejscem pochówku szkockich władców.

Jednak Małgorzata Szkocka zasłynęła przede wszystkim z wielkiej dobroci i troski o najuboższych i potrzebujących, toteż gdy złożona śmiertelną chorobą zmarła 16 listopada 1093 roku lud natychmiast otoczył ją wielką czcią i uznał za świętą.

Kanonizował ją w 1250 roku papież Innocenty IV.

W roku 1673 Klemens X ogłosił św. Małgorzatę patronką Szkocji; w 1692 r. kult św. Małgorzaty rozciągnięto na cały Kościół.

Małgorzata była troskliwą promotorką oświaty i kultury oraz fundatorką kościołów i opactw, m.in. sprowadziła benedyktynów do kościoła w Dunfermline, gdzie brała ślub. Królowa Małgorzata dbała o rozwój całego narodu. Sama zaś wiodła życie bardzo skromne i umartwione. Troszczyła się o ubogich, pokrzywdzonych i więźniów (podobno z własnych środków płaciła zobowiązania dłużników, aby ich uratować od uwięzienia). Nigdy nie zasiadała do posiłku, jeśli wcześniej nie nakarmiła dziewięciu sierot, które wychowywała na zamku, i 24 dorosłych żebraków. Zapamiętano też, że często uczestniczyła we Mszy odprawianej o północy, a wracając z niej zawsze dokonywała obmycia stóp sześciu ubogich.
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 17 Listopad 2022, 09:20   

.
17 listopada
Wspomnienie: św. Elżbieta Węgierska, Elżbieta z Turyngii - księżniczka, tercjarka franciszkańska, święta Kościoła katolickiego.

( ur. 7 lipca 1207, Bratysława - zm. 17 listopada 1231, Marburg, Niemcy)
Rodzice: Andrzej II węgierski, Gertruda z Meran, rodzona siostra św. Jadwigi Śląskiej.
Dzieci: Zofia z Turyngii, Herman II, Otto the Younger

Mąż: Ludwik IV Święty (od 1221 do 1227)

Miała zaledwie cztery lata, kiedy średniowiecznym zwyczajem została zaręczona z Ludwikiem IV. Elżbietę od najmłodszych lat pociągało pragnienie podobania się jedynie Bogu. Była dzieckiem bardzo żywiołowym, niezależnym i czuła w sobie rodzącą się chęć imponowania, toteż praktykowała różnego rodzaju umartwienia, by utrzymać siebie w pokorze i poskromić swoją wolę. Otaczała się także towarzystwem biednych, służących i chłopek, którym chętnie udzielała wsparcia.

Zawarte małżeństwo należało do szczęśliwych związków małżeńskich. Urodziło się z niego troje dzieci.

W 1224 roku po raz pierwszy zetknęła się z Braćmi Mniejszymi. Jeden z nich, brat Rüdiger stał się dla Elżbiety przewodnikiem w sprawach duchowych, wpajając w jej duszę ideały franciszkańskiej pobożności. To spotkanie z duchem św. Franciszka z Asyżu pociągało ją coraz głębiej w przestrzeń Jezusowego ubóstwa.

Ich małżeńskie szczęście doznało bolesnego wstrząsu. Ludwik w 1227 roku wyruszył na wyprawę krzyżową do Ziemi Świętej. Po kilku miesiącach, w Brindisi zachorował na febrę i zmarł 11 września tegoż roku. Elżbieta, dowiedziawszy się o tym doznała szoku. Mając zaledwie dwadzieścia lat została wdową. 
Jej decyzja odejścia z zamku była powzięta świadomie. Odeszła z dziećmi. Tułaczka, jakiej wtedy doznała była trudnym doświadczeniem. Jednakże w tym wszystkim Elżbieta umiała dostrzec Boże działanie.

Zgodnie z frankońskim prawem spadkowym, opuściwszy wraz z dziećmi Wartburg, Elżbieta zamieszkała najpierw w pobliskim Eisenach, a następnie w Marburgu, gdzie ufundowała szpital, w którym sama chętnie usługiwała. Oddała się wychowaniu dzieci, modlitwie, uczynkom pokutnym i miłosierdziu.

W 1228. złożyła śluby jako jedna z pierwszych tercjarek franciszkańskich. Oddała się całkowicie modlitwie, pokucie i uczynkom miłosierdzia. Sprowadziła z rodzinnych Węgier do Turyngii zakonników św. Łazarza. W Marburgu ufundowała przytułek dla opuszczonych, gdzie codziennie posługiwała ubogim, prowadząc jednocześnie bardzo surowy tryb życia.

Ostatnie lata spędziła w skrajnym ubóstwie, oddając się bez reszty chorym i biednym. Zmarła w nocy z 16 na 17 listopada 1231 r. Sława jej świętości była tak wielka, że na jej grób zaczęły przychodzić pielgrzymki. Konrad z Marburga, korzystając ze swego stanowiska inkwizytora, napisał jej żywot i zwrócił się do Rzymu z formalną prośbą o kanonizację. Papież

Grzegorz IX bezzwłocznie wysłał komisję dla zbadania życia Elżbiety i cudów, jakie miały się dziać przy jej grobie. Stwierdzono wówczas ok. 60 niezwykłych wydarzeń. Po 4 latach Grzegorz IX bullą z 27 maja 1235 r. ogłosił uroczyście Elżbietę świętą. Jest patronką elżbietanek (zgromadzenia założonego w Nysie w 1842 r., prowadzącego liczne dzieła w Polsce), elżbietanek cieszyńskich (założonych w XVII w. w Akwizgranie) oraz Franciszkańskiego Zakonu Świeckich; jest także patronką Niemiec i Węgier. Jej imię przyjęło jako swoją nazwę kilka zgromadzeń zakonnych i dzieł katolickich.

Kult
Zakon Krzyżacki na jej grobie wzniósł Kościół św. Elżbiety w Marburgu. Ten kościół jest jednym z najstarszych kościołów gotyckich w Niemczech. Sława Elżbiety była tak wielka, że jej grób stał się celem pielgrzymek. Gdy Marburg stał się miastem protestanckim to szczątki św. Elżbiety w XIX wieku przeniesiono do Andechs w katolickiej Bawarii. Patronka
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 18 Listopad 2022, 08:26   

.
18 listopada
Wspomnienie: bł. Karolina Kózkówna- dziewica męczennica

Bł. Karolina Kózkówna jest patronką Ruchu Czystych Serc i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży (KSM). Jest także patronką osób molestowanych, rekolekcjonistów, patronką diecezji rzeszowskiej oraz Diecezjalnej Diakonii Życia Archidiecezji Krakowskiej. Ponadto patronuje polskiej młodzieży i wielu drużynom harcerskim.

Karolina Kózkówna (1898-1914) wychowywała się w pobożnej i pracowitej rodzinie. Pełna wrażliwości i współczucia czyniła dobroć, pomagając rodzinie, chorym, starszym i potrzebującym. Poprzez swoje uczynki przybliżała Boga wszystkim ludziom spotkanym na swojej drodze. Karolina Kózkówna została beatyfikowana w Tarnowie 10 czerwca 1987 roku przez papieża Jana Pawła II.

Na podstawie biografii bł. Karoliny Kózkówny nakręcono film pt. „Zerwany Kłos”, który miał premierę w 2017 roku.
Powstały piosenki ku czci bł. Karoliny, m.in. Wolność Katarzyny Nikiel i Biała lilia.

Karolina Kózkówna urodziła się w podtarnowskiej wsi Wał-Ruda 2 sierpnia 1898 roku. Przyszła na świat jako czwarte z jedenaściorga dzieci Jana Kózki i Marii (z domu Borzęcka). Jej rodzice posiadali niewielkie gospodarstwo i Karolina pracowała z nimi na roli. Dorastała w atmosferze żywej wiary. Ich ubogą chatę często nazywano „Kościółkiem”, gdyż krewni i sąsiedzi gromadzili się u nich często na wspólnym czytaniu Pisma świętego, żywotów świętych oraz czasopism religijnych. W okresie Bożego narodzenia śpiewano u nich kolędy, a w okresie Wielkiego Postu Gorzkie Żale. W latach 1906-1912 uczęszczała do szkoły podstawowej. Po ukończeniu szkoły podstawowej uczęszczała jeszcze na tzw. naukę dopełniającą, która odbywała się trzy razy w tygodniu. Była bardzo pracowita i obowiązkowa.

Zginęła dnia 18 listopada 1914 roku na początku I wojny światowej, w wieku zaledwie 16 lat. Została uprowadzona przez carskiego żołnierza, który przemocą ją uprowadził i bestialsko ją zamordował, gdyż broniła swojego dziewictwa. Jej zmasakrowane ciało znaleziono dopiero po kilkunastu dniach, 4 grudnia 1914 roku w pobliskim lesie.

W kilka miesięcy po bolesnych wydarzeniach, na miejscu odnalezienia ciała postawiono wysoki krzyż z figurką Zbawiciela.
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 19 Listopad 2022, 09:20   

.
19 listopada
Wspomnienie: bł. Salomea, dziewica
(ur. 1211 lub 1212 - zm. 1268).

Urodzila się na Wawelu jako córka księcia małopolskiego Leszka Białego (syna Kazimierza II Sprawiedliwego)  i księżniczki ruskiej Grzymisławy Rurykowicz.

W wieku 6 lat zaręczono ją z Kolomanem, księciem węgierskim, co miało na celu utrwalić pokój pomiędzy Polską i Węgrami. Wkrótce poślubiła go, ale za jego zgodą ślubowała zachować dozgonne dziewictwo. W 1219 roku w wieku 8 lat wraz z nim zasiadła na tronie halickim.
W 1241 roku, jej mąż, Koloman, zmarł przez rany odniesione w bitwie z Tatarami nad rzeką Sajo.

Po tym zdarzeniu Salomea wróciłą do Polski, gdzie wielką serdeczność okazał jej młodszy brat, Bolesław Wstydliwy. Postanowiła jednak nie pozostawać na księżecym dworze i wybrała życie zakonne. W 1245 roku wstąpiła do ufundowanego przez jej brata klasztoru klarysek w Zawichoście. Zamieszkała tam wraz z pierwszymi polskimi klaryskami. W 1260 roku siostry przeniosły się do miejscowości Skała pod Krakowem, a ich dotychczasowy klasztor przejęli franciszkanie. Dzięki swemu możnemu pochodzeniu, zapewniła dostatek swym siotrom, a w testamencie przepisała im wiele bogactw. Salomea zmarła 17 listopada 1268 roku po cięzkiej chorobie. Jej relikwie spoczywają w Krakowie.

Jej proces kanonizacyjny trwał bardzo długo i dopiero w 1672 roku papież Klemens X zezwolił na jej kult.

KLARYSKI w Krakowie:

W naszej wspólnocie codziennie modlimy się do naszej Matki i patronki. O stałej porze odmawiamy Nowennę za jej wstawiennictwem w polecanych nam intencjach. W sposób uroczysty taka nowenna jest przeżywana w listopadzie: od 10 do 18 odprawiane są Msze św. i odmawiana litania do bł. Salomei w polecanych intencjach. Na tych celebracjach są obecne także relikwie Błogosławionej Salomei.

Dzień uroczysty to 19 listopada - dzień jej liturgicznego wspomnienia w kalendarzu kościelnym. Klasztor ma przywilej celebrowania wtedy liturgii świątecznej.
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 20 Listopad 2022, 08:51   

.
20 listopada
Wspomnienie: św. Rafał Kalinowski, właśc. Józef Kalinowski, prezbiter -
ur. 1 września 1835, Wilno, Litwa - zm. 15 listopada 1907, Wadowice.

Rafał Kalinowski, polski duchowny rzymskokatolicki, karmelita bosy, przeor karmelickich klasztorów w Czernej i Wadowicach - inżynier, oficer armii Imperium Rosyjskiego w stopniu porucznika, powstaniec styczniowy, sybirak, nauczyciel, wychowawca, święty Kościoła katolickiego. 

Po wybuchu powstania styczniowego przyłączył się do walczących. Pochwycony przez Rosjan, został zesłany na dziesięć lat na Syberię.

Jeden z zesłańców tak go wspominał: „Gdzie było jakie dziecko opuszczone, Kalinowski je uczył, gdzie chory do pilnowania, gdzie co przykrego do zrobienia, tam pierwszy był”. A on sam pisał: „Oprócz modlitwy nic nie mam, co bym ofiarował Panu Bogu, uważać ją mogę jako jedyny mój datek: pościć mi nie wolno, jałmużnę nie bardzo jest z czego dawać, do pracy sił nie ma, cierpieć i modlić się tylko mi zostaje. Większych jednak skarbów nie miałem nigdy i nie chcę więcej”.

W roku 1877 wstąpił do karmelitów bosych. Święcenia kapłańskie przyjął w 1882 roku w Czernej.
W Czernej został wybrany przeorem oraz to samo stanowisko piastował w Wadowicach. Odnowił karmelitów bosych w Polsce.
Zmarł po 11 miesiącach choroby w klasztorze w Wadowicach, którego był budowniczym i przeorem w latach 1892–1894, 1897–1898 oraz w 1906. Został pochowany na cmentarzu klasztornym w Czernej.
22 czerwca 1983 w Krakowie Jan Paweł II beatyfikował o. Rafała Kalinowskiego. Kanonizacja bł. Rafała Kalinowskiego odbyła się 17 listopada 1991 w Rzymie.

Młodość

Rafał Kalinowski urodził się 1 września 1835 roku w Wilnie. Pochodził ze szlachty podlaskiej. Jego ojciec Andrzej (1805-1878), absolwent Uniwersytetu Wileńskiego, przez całe życie zajmował się kształceniem i wychowaniem młodzieży. Matka, Józefa z Płońskich, zmarła kilka dni po urodzeniu drugiego syna, któremu na chrzcie nadano imię Józef. Ojciec ożenił się wkrótce z Wiktorią, rodzoną siostrą swej pierwszej małżonki. Z obu małżeństw było już pięcioro dzieci, gdy śmierć z kolei zabrała Wiktorię. Dziećmi, z których najstarsze liczyło 11 lat, zaopiekowała się bliska krewna Połońskich, Klementyna Szaniawska. W roku 1847 Kalinowski poślubił trzecią z kolei żonę, dziewiętnastoletnią Zofię, córkę Marii (Maryli) z Wereszczaków i Wawrzyńca Puttkamerów. Była ona matką: Marii, Aleksandra, Moniki oraz Jerzego. Najmłodszy z jej synów zapewniał, że to ona rozbudziła w rodzinie Kalinowskich tradycje mickiewiczowskiego romantyzmu i patriotyzmu.

Św. Rafał Kalinowski miał niezwykły dar jednania grzeszników z Bogiem i przywracania spokoju sumienia ludziom dręczonym przez lęk i niepewność. Przeżyty w młodości kryzys wiary (gdy przez ponad 10 lat żył bez sakramentów) ułatwiał mu zrozumienie błądzących i zbuntowanych przeciwko Bogu. Nikogo nie potępiał, ale starał się pomagać. Zawsze skupiony, zjednoczony z Bogiem, był człowiekiem modlitwy, posłuszny regułom zakonnym, gotowym do wyrzeczeń, postów i umartwień.
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 21 Listopad 2022, 07:30   

.
21 listopada
Wspomnienie obowiązkowe: Ofiarowanie Najśw. Maryi Panny

Lata dzieciństwa Najświętszej Maryi Panny były milczące jak Jej pokora. Pismo Święte całkowicie pomija ten temat milczeniem aż do chwili Zwiastowania.

Święto Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny jest uroczystą pamiątką tej błogosławionej chwili, w której Maryja wybrana przed wiekami od Boga za Matkę Syna Jego Jednorodzonego, opuściwszy dom rodzicielski zaofiarowała się Panu Bogu na wyłączną Jego służbę, osiadając przy świątyni jerozolimskiej.

Było w zwyczaju Izraelitów poświęcać na wyłączną służbę Bożą siebie samych lub dzieci swoje. Z tego powodu znajdowały się wokoło świątyni jerozolimskiej mieszkania, z których jedne przeznaczone były dla chłopców, drugie dla dziewcząt ofiarowanych Bogu. Zajęciem ich była obsługa przy świętych obrzędach, ćwiczenie się w naukach tyczących się głównie religii, i roboty około ozdoby świątyni.

Taką świętą pamiątkę obchodzi dziś Kościół Boży, bo pamiątkę chwili, w której Ta, przez którą na cały świat miało przyjść zbawienie, ofiarowała się Bogu.

Modlitwa

Wszechmogący Boże, obchodzimy wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, którą obdarzyłeś pełnią łaski, spraw za Jej wstawiennictwem, abyśmy także mogli uczestniczyć w tej pełni. Amen.
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 21 Listopad 2022, 07:50   

.
.O Najświętsza Matko

O Naj­święt­sza Mat­ko dro­ga
Proś za nami w nie­bie Boga
Proś i czu­waj wciąż nad nami
Ze świę­ty­mi anio­ła­mi. Amen.
.
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 22 Listopad 2022, 07:56   

.
22 listopada
Wspomnienie: św. Cecylia, dziewica i męczennica

O św. Cecylii mamy bardzo mało informacji historycznych. Nie wiemy nawet, kiedy żyła i kiedy poniosła śmierć męczeńską..

Legenda

Cecylia urodziła się na początku III wieku. Jako chrześcijanka złożyła śluby czystości, i pomimo że zmuszono ją do małżeństwa z ówczesnym poganinem Walerianem, nie tylko nie złamała ślubu, lecz jeszcze nawróciła swego męża i jego brata Tyburcjusza. Głównym dokumentem, który mówi o życiu Cecyli jest pochochący z V wieku opis jej męczeńskiej śmierci. Matka wychowała ją na chrześcijankę i Cecylia od dziecka pragnęła poświęcić życie Bogu. Była ponoć olśniewająco piękna i według starej tradycji z miłości do Chrystusa złożyła ślub czystości. Jej ojciec jednak zmusił ją, aby poślubiła młodego patrycjusza o imieniu Walerian, który był poganinem.

Jakub de Voraigne pisze w Złotej legendzie, że Cecylia podczas nocy poślubnej wyznała Walerianowi, że towarzyszy jej anioł, który strzeże czystości jej ciała. Walerian powątpiewając, zażądał, aby pokazała mu tego anioła. Cecylia powiedziała mu wówczas, że ujrzy go dopiero, gdy przyjmie wiarę chrześcijańską. Walerian zgodził się i przyjął chrzest z rąk papieża Urbana I. Gdy Walerian powrócił do Cecylii znalazł ją towarzystwie anioła trzymającego dwa wieńce z róż i lilii. Wręczył wieńce Cecylii i Walerianowi i powiedział „Te wieńce przez zachowanie czystości zachowajcie nietknięte, bom je wam od Boga przyniósł”. Dla osób nieczystych te wieńce miały być niewidoczne.

Kiedy namiestnik-sędzia, Almachiusz, dowiedział się, że Cecylia jest chrześcijanką i że zarówno własny majątek, jak i majątek Waleriana rozdała ubogim, kazał ją aresztować.

Żołnierze byli oczarowani jej pięknością i błagali ją by wyrzekła się wiary, aby uratować swoje życie, lecz odpowiedziała im: „Nie lękajcie się spełnić nakazu, bowiem moją młodość doczesną zamienicie na wieczną młodość u mego oblubieńca, Chrystusa”. Miała też powiedzieć: „Umrzeć nie znaczy stracić swej młodości, lecz zamienić ją na lepszą.

Pod wpływem jej odpowiedzi miało nawrócić się 400 żołnierzy, którzy przyjęli chrzest od papieża Urbana I. Sędzia, który był urzeczony jej urodą próbował błagać ją by miała wzgląd na swoją młodość. Cecylia jednak nie ustąpiła, więc próbował zmusić ją do wyparcia się wiary poprzez męki.

Zmarła 22 listopada 230 roku.
Jest przedstawiana w ikonografii chrześcijańskiej jako orantka (osoba modląca się na stojąco ze wzniesionymi rękoma), a w późniejszych wizerunkach w tunice z palmą męczeńską w dłoni. Atrybutami świętej są: anioł, instrumenty muzyczne (cytra, harfa, lutnia, organy), płonąca lampka, miecz, wieniec z białych i czerwonych róż (symbolizujące niewinność i męczeństwo). W Kościele katolickim wspomnienie liturgiczne św. Cecylii przypada na 22 listopada.
 
 
Teresa Gorzelany


Miejscowosc: Sierpc
Wysłany: 23 Listopad 2022, 09:31   

.
Martynologium rzymskie

ŚWIĘCI PATRONI LISTOPADA 2022

23 listopada - 30 listopada


23 listopada, środa

Wspomnienie: św. Klemens I, papież i męczennik

Św. Klemens I lub Klemens Rzymski – zwany Apostołem pokoju, papież w latach ok. 91–101, święty Kościoła katolickiego i Cerkwi prawosławnej. 
Głosił naukę Chrystusową, za co został skazany przez cesarza na śmierć.
Imię św. Klemensa wymieniane jest w Kanonie Rzymskim, zaliczany do ojców Kościoła. Najstarszy znany z imienia pisarz starochrześcijański. Według tradycji był czwartym biskupem Rzymu, po Linusie i Anaklecie. Podobnie jak jego dwaj poprzednicy był uczniem apostołów Piotra i Pawła. Klemens jest patronem narodów słowiańskich.



24 listopada, czwartek

Wspomnienie: św. Protazy, biskup

Protazy był ósmym z kolei biskupem Mediolanu i ósmym także świętym wśród tychże biskupów. Wypadek to szczególnie rzadki. Rządził diecezją prawdopodobnie przez 25 lat.

Według miejscowych zapisków Protazy
zmarł ok. 356 roku. Jego ciało złożono w kościele św. Wiktora al Corpo.
Poza tymi informacjami nic więcej nie wiemy ani o życiu, ani o działalności św. Protazego na stolicy biskupiej


[b]25 listopada, piątek

Wspomnienie: św. Katarzyna Aleksandryjska, dziewica i męczennica
ur: 287 n.e., Aleksandria, Egipt - zm. 305 n.e. w Aleksandrii.

Według legendy urodziła się w Aleksandrii w Egipcie i była córką „króla” Kustosa. Według tradycji chrześcijańskiej była bogatą i wykształconą chrześcijanką z Aleksandrii, która przyjęła śluby czystości. Poniosła śmierć męczeńską w wieku 18 lat. Otwarcie krytykowała prześladowania chrześcijan i postępowanie cesarza Maksencjusza.



[b]26 listopada, sobota

Wspomnienie: św. Leonard z Porto Maurizio, prezbiter

ur.1676 - Imperia, Włochy
zm.1751, Rzym, Włochy
Św. Leonard z Porto Maurizio OFM, właściwie Paweł Hieronim Casanuova – włoski franciszkanin, kaznodzieja, misjonarz ludowy, autor dzieł ascetycznych, święty Kościoła katolickiego.

Ojciec Leonard zwykł dawać trzy rady tym, którzy o nie zwracali się do niego: nigdy nic przeciw Bogu, nigdy nic, jeśli nie z Bogiem, nigdy nic, jeśli nie dla Boga.

Po otrzymaniu święceń kapłańskich przewędrował niemal całą Italię głosząc z wielkim powodzeniem kazania do ludu. Pozostawił po sobie wiele dzieł z zakresu kaznodziejstwa i duszpasterstwa. Zmarł w Rzymie w 1751 roku.

Założył Drogę Krzyżową w rzymskim Koloseum. Za przykładem św. Bernardyna szerzył także nabożeństwo do Imienia Jezus. Polecał, by wierni wypisywali to imię na drzwiach swoich domów i mieszkań.



27 listopada, niedziela

Wspomnienie:
bł. Małgorzata Sabaudzka, królowa

ur. 20 listopada 1851 - zm. 4 stycznia 1926 Bordighera, Włochy.
Małgorzata Sabaudzka – w latach 1878-1900 żona króla Humberta I ( kuzyn Malgorzaty). Król nie był wiernym małżonkiem.
Małgorzata bardzo szybko stała się królową uwielbianą przez naród ze względu na swą dobroć i pobożność.
Towarzyszyła mężowi w podróży po kraju, gdzie urok młodej królowej zjednał sobie tłumy. Małgorzatę podziwiali nawet ci, którzy sprzeciwiali się monarchii.
Sytuacja w państwie była napięta, czego dowiódł (nieudany) zamach na nowego króla przeprowadzony 17 listopada 1878 roku. Król przeżył atak, a zamachowiec został zatrzymany.
Sytuacja polityczna kraju była bardzo skomplikowana. Humbert I zginął w zamachu w 1900 roku.
Malgorzata do końca życia zajmowała się polityką, rownież w okresie gdy na tronie zasiadał jej jedyny syn Wiktor Emanuel III.
Miejsce pochówku Małgorzaty: Panteon w Rzymie.

Margheritismo

W latach 80. XIX nastała moda na margheritismo – nazywanie różnych przedmiotów na cześć królowej Małgorzaty, m.in. najwyższego szczytu w masywie Góry Stanleya (trzeci pod względem wysokości szczyt w Afryce), a nawet pierwszej, popularnej do dziś pizzy Margherita..,


28 listopada, poniedziałek

Wspomnienie: św. Stefan Młodszy, męczennik 

Św. Stefan Młodszy, męczennik, (713-764). Pochodził z Konstantynopola. W młodym wieku podjął życie mnicha.
Był igumenem mnichów na górze św. Auksencjusza. Zrzekł się jednak tej godności i podjął życie pustelnika. Podczas sporów o cześć świętych obrazów opowiedział się po stronie obrońców dotychczasowego kultu.
W czerwcu 762 roku zażądano od niego podpisania dokumentów nielegalnego synodu konstantynopolitańskiego, potępiającego oddawanie czci obrazom. Gdy odmówił, zamknięto go w klasztorze, następnie zesłano na jedną z wysepek na morzu Marmara. Po pewnym czasie wtrącono go do więzienia w Konstantynopolu, gdzie z tych samych powodów przebywało już 300 mnichów. Dotkliwie pobity, wkrótce zmarł.



29 listopada, wtorek

Wspomnienie: Bł. Maria Klementyna Anuarita Nengapeta, dziewica i męczennica

Marie-Clémentine (Maria Klementyna) Anuarita Nengapeta (ur. 1939 lub 1941 w Wamba w Kongo Belgijskim, zm. 1 grudnia 1964) – zakonnica, błogosławiona Kościoła katolickiego.

Była czwartym z sześciorga dzieci Amisi Batsuru Batobolo i Isude Julienny. Jej rodzice rozwiedli się. Anuarita chodziła do szkoły misyjnej, która była prowadzona przez zakonnice. W 1959 roku złożyła śluby zakonne i przyjęła imiona Maria Klementyna. Po wybuchu wojny domowej w 1964 roku, żołnierze Simby wtargnęli do siedziby sióstr i wywieźli je ciężarówką w kierunku Isiro. Siostra Maria Klementyna próbowała uciec, jednak żołnierze schwytali ją, a pułkownik kazał zakłuć ją bagnetami.
Początkowo została pochowana w masowym grobie, ale potem jej ciało przeniesiono do katedry w Isiro.
Została beatyfikowana 15 sierpnia 1985 przez papieża Jana Pawła II w Kinszasie.

W zakonie pełniła rozmaite role: nauczycielki dziewcząt, zakrystianki, pielęgniarki, kucharki… Jej motto „służyć i uszczęśliwiać innych” praktyczny wyraz znalazło sposobie relacji z podopiecznymi, w szczególności tymi „gorszymi”, „słabszymi”, oraz podejmowaniu zadań, których inni unikali. Jak pisała tuż przed śmiercią, podczas rekolekcji: „Pan Jezus, gdy mnie powołał, zażądał ode mnie rezygnacji ze wszystkich ziemskich rzeczy, z ludzkiej miłości, całkowitego oddania się Mu”.



30 listopada, środa

Wspomnienie: św. Andrzej Apostoł

Andrzej Apostoł – jeden z dwunastu apostołów, według świadectwa Ewangelii Pierwszy Powołany z apostołów, rodzony brat Szymona Piotra, męczennik, święty Kościoła katolickiego i prawosławnego. Święty ten wymieniany jest w Modlitwie
ur.: n.e, Betsaida,
Data i miejsce śmierci: 30 listopada 60 n.e., Patras, Grecja
Miejsce pochówku: Kościół Świętych Apostołów.

Początkowo św. Andrzej był uczniem św. Jana Chrzciciela. On właśnie jako pierwszy z braci miał szczęście spotkać Pana Jezusa nad Jordanem..

Za swe nauki apostoł Andrzej został skazany na śmierć męczeńską, którą poniósł w greckim Pátrai (obecnie Patras), według różnych źródeł, w 62, 65 lub 70 r. Rozpięto go na krzyżu mającym kształt litery X.

Scenę powołania Andrzeja na Apostoła opisują wszyscy ewangeliści.
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie moesz zacza plikw na tym forum
Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group