Strona Główna nasz DOM
www.netparafia.net

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
AUNAS - póki kwitnie bez...
Autor Wiadomość
ZoRo


Miejscowosc: Warszawa
Wysłany: 24 Maj 2017, 15:44   AUNAS - póki kwitnie bez...

Ze wszystkiego, co stworzone, najbardziej zdumiewa mnie prostota, naturalnosc, z jaką Wszechobecny, Wszechmocny Boski Artysta wymyślił ŻYCIE...Ot, jak gdyby nigdy nic...jakbym tylko ja istniała...Spowici jestesmy Jego Ojcowską MIŁOŚCIA, Obietnicą wiecznej, tak Pięknej, tej Dobrej Młodosci...Dziękuję, Boze!...Dziekuję...dziękuję także wierszami twoimi, Abuno Zygmuncie...
https://www.youtube.com/watch?v=rZVkrsbIJyI

Tajemnica

Panie niech ją słowami obejmę

niech jej treść uchwycę

niech ruszę za nią z miejsca

ilekroć ją widzę

niech ją dopędzę

niech jej nigdy nie stracę

nigdy jej nie skrzywdzę

nie wywrę na niej gwałtu

nie skrzyczę

nie poniżę

niech zawsze będę

jej wiernym towarzyszem



Dom



kwiaty paproci uczyły się wtedy zakwitać

wrzosy były jak fioletowa muzyka

liście drzew starały się nawlekać

na różańce ciszy

granie pierwszych cykad

pól przestrzeń czekała odkryta

na pierwszy zasiew zbóż

na rajskich błoniach dom stanął

cały w malwach i winnicach

ptaki tak głośno śpiewały

że na dobrą sprawę nie było słychać

co powiedziała Ewa do Adama

gdy przyszła go przywitać

w pierwszy dzien

ich wspolnego pożycia



Przyjęcie



wszystko już było gotowe na to przyjęcie

oczy na pierwszy wzajemny dotyk

nogi na przeciąg męskich obejrzeń

ręce na pomoc chęciom

wyrażanym głośnym szeptem

piersi na pierwsze przygarnięcie

sentymentalne głupie serce

na miłość



kolorowe balony falowały pod sufitem

jak tańczące pary na parkiecie

porażone szokiem intymnego związku

muzyki z erosem

za głębokim dekoltem

sentymentalne głupie serce płakało

szczerymi łzami naiwności

sądząc że to jego poszukiwało

męski uścisk i przygarnięcie

oraz : kocham

szeptane namiętnie do ucha



W miejsce etykiety dworskiej



ludzkości zabraknie okrzyków

do wyrażenia euforycznego uniesienia

rąk do wzajemnego zarzucania sobie na szyję

oczu do nóg w tanecznym pląsie



tylko dzieci nie będą zbyt podekscytowane tym końcem

będą wchodzić do rajskiego ogrodu spokojnie

jakby nic w ich życiu się nie zmieniło

jakby nadal biegały po łące



młodziutki królewicz, boso, z rozwianą czupryną

trzymając za rękę maleńką królową

o ciemnych warkoczach z motylami wstążek



my wszyscy w miejsce etykiety dworskiej

pośpiesznie będziemy się uczyć od nich

ich prostych odpowiedzi

ich prostych pytań

oraz ich pozbawionego dwuznaczności

milczenia



Zmaganie



perli się w słońcu kropla rosy

boi się upaść

ze strachu drży cała

tymczasem z ziemi

blisko jej będzie

do korzeni

a stąd

do kwietnego ciała

i do ręki

która ten kwiat zerwie

tylko co będzie

ta ręka chciała

bo w jej sercu

miłość z pożądaniem

się zmagała



Żniwa w dyskotece



nocą jej nagie ciało królowało

na dyskotekowych żniwach

przy ekstatycznym drżeniu lamp

elastyczne

enigmatyczne

sensualnie oczywiste

stanowiło jedno

z dyskotekowym rytmem

jej włosy jak kłosy

jasny snop jej tułowia

jej policzki pszeniczne i szyja

palce u rąk i nóg

krągłe uda i delikatna kopuła brzucha

bioder i piersi zmysłowy ruch

to wszystko oraz serwowane w bufecie

zakąski i napitki

przetwarzane było na konkretne cyfry

nocnego utargu dyskoteki

której stanowiła ona wyposażenie

na czas letni


Wiersze Ojca Zygmunta Kwiatkowskiego
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group