Strona Główna nasz DOM
www.netparafia.net

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Środa - Czytania i Błogosławieństwo - 9SIERPNIA 2017
Autor Wiadomość
Rozaniec


Miejscowosc: Cały Świat
Wysłany: 8 Sierpień 2017, 14:31   Środa - Czytania i Błogosławieństwo - 9SIERPNIA 2017

Środa, 9 SIERPNIA 2017
Święto św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein), dziewicy i męczennicy, patronki Europy


(Oz 2,16b.17b.21-22)
Na pustynię chcę ją wyprowadzić i mówić jej do serca. I będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju. I poślubię cię sobie na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana.

(Ps 45,11-12.14-17)
REFREN: Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha

Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha,
zapomnij o swym ludzie, o domu twego ojca.
Król pragnie twego piękna,
on twoim panem, oddaj mu pokłon.

Córa królewska wchodzi pełna chwały,
odziana w złotogłów.
W szacie wzorzystej prowadzą ją do króla,
za nią przywodzą do ciebie dziewice, jej druhny.

Z weselem je wiodą i w uniesieniu,
wkraczają do królewskiego pałacu.
Synowie twoi zajmą miejsce twoich ojców,
ustanowisz ich książętami na całej ziemi.

Przyjdź, oblubienico Chrystusa, przyjmij wieniec, który Pan przygotował dla ciebie na wieki.

(Mt 25,1-13)
Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: "Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!" Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: "Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną". Odpowiedziały roztropne: "Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie!" Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: "Panie, panie, otwórz nam!" Lecz on odpowiedział: "Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was". Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

lub

(Mt 16,24-27)
Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi11, i wtedy odda każdemu według jego postępowania.
.................................
mateusz.pl » czytania na każdy dzień
 
 
ZoRo


Miejscowosc: Warszawa
Wysłany: 9 Sierpień 2017, 05:05   

(Mt 25,1-13)
Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: "Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!" Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: "Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną". Odpowiedziały roztropne: "Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie!"...


Ewangelie z Czytań ostatnich dni usiluja nam przyblizyc pojęcie Krolestwa Niebieskiego ale ciągle pojęcie to jest dla mnie mgliste, choć już bardzo barwne...Podziwianie Go nigdy nam sie nie znudzi, tak jak nigdy nam sie nie znudzi Pan, nieskończenie interesujący - Władca tego Królestwa...
Dlaczego nalezy byc czujnym, gotowym w kazdej chwili na Jego niespodziewane nadejście?...Bogaczy "znieczula", podejrzewam, na tę sytuację ich dobre samopoczucie spowodowane błogostanem w dobrobycie, w wygodach beztroski o utrzymanie...A ja mam nadzieję, ze kiedys moze dojrzeję do miana "ubogiej w duchu"czyli błogoslawionej, do ktorej bedzie należeć, daj Boże, miejsce przy stole podczas Uczty weselnej w Bozym Królestwie...Czy jednak potrafię być ową panną rozsądną i miec zawsze wystarczająca ilosc oliwy w życiowej lampie?...
 
 
Abuna Zygmunt
Abuna Zygmunt


Miejscowosc: Aleppo
Wysłany: 9 Sierpień 2017, 06:52   

Zbawiony będzie ten kto czuwa , oczekujac na przyjscia Chrystusa. Weźmie on udzial w Jego „uczcie weselnej”. Nierozsadne jest przyjęcie w zyciu zasady „jakos to bedzie”. Błędnie sie uwaza, ze stawia sie w ten sposob na spontanicznosc, gdy tymczasem w rzeczywistosci chodzi o lenistwo i brak odpowiedzialnosci. Prawdziwa milość to nie jest bylejakość, ale wrazliwość i uwaga. „Czuwajcie wiec...”
 
 
Abuna Zygmunt
Abuna Zygmunt


Miejscowosc: Aleppo
Wysłany: 9 Sierpień 2017, 06:54   

Bog mowi „chce ja wyprowadzic”, nie mowi :”wyprowadze ja”. Milosc wyraza swoje pragnienie, ale nie zmusza. Bog pozostawia czlowiekowi szerokie pole dzialania, bo czyni z niego partnera, zaprasza do zawarcia przymierza. Zbawienie jest Bozym darem, ale nie przymusowym.

Znakiem przymierza z Bogiem ktore ma charakter malzenskiej wiezi jest „prawo i sprawiedliwosc”, a wiec nie tylko wieź formalno-prawna, ale wiez o realnej, zyciowej treści. Dalej, jest to więź milosci milosiernej, a wiec takiej ktora przebacza grzechy, miłości wiernej, ktorej mozna zaufac i ktorej trzeba zbawczo zawierzyc.

Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha,
zapomnij o swym ludzie, o domu twego ojca.
Król pragnie twego piękna,
on twoim panem, oddaj mu pokłon.
Z weselem je wiodą i w uniesieniu,
wkraczają do królewskiego pałacu.
Synowie twoi zajmą miejsce twoich ojców,
ustanowisz ich książętami na całej ziemi.
Przyjdź, oblubienico Chrystusa, przyjmij wieniec, który Pan przygotował dla ciebie na w
ieki.

Niech nas blogoslawi Bog Wszechmogacy, Ojciec i Syn i Duch Swiety
 
 
Giga


Miejscowosc: Lublin
Wysłany: 9 Sierpień 2017, 21:06   

Bóg chce mówić do serca.
Najpierw jednak je zna i rozumie.Wie jak mówić językiem serca.Do każdego trafia inaczej.
Często używane słowa w kościele są dla wielu hermetycznie zamknięte.
Nie pociągają bo wielu rozumie je intelektualnie i nie wiedzą co tak naprawdę znaczą,co Pan Bóg ma na myśli.
Bardziej pragnie się Żywego Słowa.Ktòre dotyka serca,obnaża je,dociera,zapada w jego glebę.
Żywe Słowo które w nas stało się ciałem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group